Noc w Lizbonie. Rosół utracony.

Udając się do Lizbony rozsądnie jest posiadać własnoręcznie zrobione kanapki. Podróżnik powinien zachować ostrożność, by nie zostać niezamierzenie otrutym.

Wszystko można, tylko po co?

Panują rozmaite drobnomieszczańskie mody, ale i one miną. Już nie mogę się doczekać.

Diabeł. Hejter. Długa łyżka.

Nic nie usprawiedliwia donosicielstwa, bo jeśli donos stanie się zwyczajem, gdy wejdzie w krew, wielu ludzi niezasłużenie spotka krzywda.

Serowiec i rura oraz pożar.

Naprędce dorobiona legenda, to wszystko nieprawda i zmyślone. Wykipiał i już. Dlaczego? Bo tak.