Beszamel. Zapiekanie. Jak z byle czego uczynić przepych.

Rzeczy banalne: ziemniaki, cebula, mleko, masło, trochę mąki, wielki prawdziwek. Garść tartego sera. Tyle. Nic nadzwyczajnego. Zamiast prawdziwka mogą być pieczarki, lub też wszystkie składniki można zastąpić innymi, o ile ich smaki ze sobą harmonizują.

Mój ojciec był grzybiarzem, można powiedzieć - sportowym. Zbierał nie tylko prawdziwki, podgrzybki i maślaki, lecz także kanie, gąski, rydze, kurki, gołąbki, opieńki - nie mylił ich z niejadalnymi, ponieważ na grzybach się znał. Gdy byłam dzieckiem zabierał mnie ze sobą na grzybobrania. Później, gdy ja dorosłam a on się postarzał wyprawy odeszły do historii. Przyczyna porzucenia praktycznego hobby była taka, że z upływem lat senior uznał grzyby za ciężkostrawne, czyli stwierdził, że mu szkodzą.

Nie wykorzystałam szansy pogłębienia wiedzy i od ojca - grzybiarza nie nauczyłam się niczego. Gdy zbieraliśmy grzyby razem, zawsze po prostu pytałam, czy to co znalazłam nadaje się do jedzenia, czy nie. On oceniał, ja respektowałam werdykt i szukałam dalej. Bezrefleksyjnie, niewnikliwie i ambitnie, na ilość, byle znaleźć i znowu przedstawić do weryfikacji. Z tego powodu dzisiaj nie jestem grzybiarzem - sportowcem, lecz średniej klasy rekreantem a z lasu przynoszę tylko podgrzybki, maślaki i niekiedy prawdziwki, o ile się poszczęści. A co uczynić z gigantycznym okazem, gdy się taki trafi? Nie nadaje się do zamrożenia ani na zupę ale jeżeli pod ręką są ziemniaki i cebula, powstanie danie wyjątkowe. Mleko, mąka, ser, beszamelowy sos. Sukces gwarantowany.

Składniki sosu:

1/2 l tłustego mleka; 1/4 szklanki mąki; 30 g masła; garść tartego parmezanu.

Sposób przygotowania sosu:

Mleko przelać do garnka i podgrzać tak, by było zdecydowanie ciepłe, lecz nie gorące, czyli garnek przy dotknięciu dłonią nie powinien parzyć. W rondelku z grubym dnem podgrzać masło, używając średniej mocy palnika. Gdy masło zacznie się pienić dodać mąkę, zamieszać i smażyć przez dwie minuty. Moc palnika przez cały proces przygotowania beszamelu pozostaje taka sama, czyli średnia. Nie zdejmując rondelka z palnika wlewać do przesmażonej mąki partiami mleko i mieszać intensywnie drucianą rózgą aby zawartość rondelka pozostawała gładka. Po wlaniu całego mleka trzymać rondelek nadal na palniku (nie zwiększając mocy) i często mieszać, aż do zagotowania. Gdy sos się zagotuje, zdjąć rondelek z palnika i za pomocą rózgi wmieszać do sosu ser. Gotowe - wystarczy polać beszamelem wierzch przygotowanego dania i wstawić wszystko do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Gdy sos na wierzchu zapiekanki ładnie się zrumieni, wyjąć formę z daniem z piekarnika i podać na stół.

Co składa się na zapiekankę widoczną na zdjęciach:

Ugotowane ziemniaki, prawdziwek grubo pokrojony i wstępnie uduszony na patelni z cebulą i czosnkiem, sos beszamelowy w/g podanego przepisu.

Poprzedni wpisKotlet schabowy. Usmażyć i nie przypalić. Sposób tysiąc pierwszy
Następny wpisGrzybobranie. Jaki sens ma zbieranie grzybów.
Zostaw komentarz