Poniższy przepis istnieje w rodzinie od czterech pokoleń a pochodzi z domu mojej prababki - arystokratki, Stefanii z Raszowskich Bilekowej. W oryginalnym przepisie występują owoce porzeczki, tutaj zastąpione pestkami granatu. Sto pięćdziesiąt lat temu, gdy nie było w handlu mleka skondensowanego, uzyskiwano je poprzez redukcję mleka świeżego - dłuższe gotowanie na brzegu kuchennej płyty, dopóki nie zmniejszyło swojej objętości dwukrotnie.

Składniki:

  • 10 filetów Matijas solonych
  • 1 owoc granatu (w sezonie: dwie garści owoców czerwonej porzeczki)
  • 1 pęczek zielonej cebulki
  • 2 szklanki słodkiej śmietany 30%
  • szklanka mleka skondensowanego (nie słodzonego)
  • 1,5 szklanki białego wytrawnego wina
  • 1/2 szklanki wody
  • 7 - 8 cienkich, prostokątnych kromek czerstwego razowego chleba
  • 5 listków żelatyny
  • 2 łyżeczki żelatyny w proszku
  • liść laurowy, ziele angielskie

Przygotowanie spodu tortu:

Z kromek chleba odciąć skórkę i każdą kromkę przekroić na połowę, po przekątnej. Powstaną trójkąty. Trójkąty chleba ułożyć na paterze lub płaskim talerzu, na którym tort będzie podany tak, aby stykały się ostrymi wierzchołkami i bokami (układ podobny do szprych rowerowych). Na tym położyć zamknięty rant tortownicy i dociskając go do chleba odkroić to co zbędne, czyli chleb, który wystaje poza tortownicę. W ten sposób chlebowe dno przyszłego tortu znajdzie się na swoim miejscu - na paterze i w formie tortowej zarazem.

Angielskie ciastka dekorowane tłuczkiem.

Dlaczego nazywają się "angielskie"? Nie wiem, to przedwojenny wymysł. Nie znam nikogo, kto żyje na tyle długo, by znać odpowiedź.

Wielka Lazania. Ręczna robota.

Danie mączno - mięsne uda się najlepiej jeśli Czytelnik użyje do jego wykonania takiej samej wagowej ilości mąki i farszu. Oto uniwersalna magiczna sztuczka, ogólna zasada, odnosząca się także do pierogów i tart.

Frutti di mare. Włoska koncepcja.

Włosi to mają do siebie, że dobrze gotują. Bez zbędnych ceregieli i drobnomieszczańskich wymysłów. Po prostu.

Dobry Kotlet. Odgrzewany też.

Przesłanie niesione przez ludowe porzekadło nie jest trafne. Odgrzewane kotlety smakują równie dobrze jak świeże. Wszystko od kotleta zależy. Od tego, jaki on jest.

Grill Pizza. Najszybsza. Najprawdziwsza.

Gazowy grill w zastępstwie pieca opalanego drewnem, to dobry sposób. Czytelnik, jeśli nie posiada gazowego grilla, być może posiada gazowy piekarnik. Jeśli nie, to nic nie szkodzi. Wart bowiem zapamiętania jest sam przepis na ciasto oraz proponowany typ mąki. Doskonale zastępuje ona bowiem semolinę.

Portokalopita. Modyfikacja. Polska to nie Grecja.

Greckie ciasto pomarańczowe. Oryginalny grecki przepis. W Polsce nie ma odpowiednich pomarańczy i prawdziwego greckiego jogurtu. Nie szkodzi. Trzydzieści lat przebywania w kuchni robi swoje - oto prawdziwa grecka portokalopita, skrojona na polską miarę.

Wieprzowe polędwiczki z fasolą.

Mięso to niezbędny składnik zbilansowanej zdrowej diety. Nie to jest dobre, co jest zdrowe. Dobre jest to, co jest zdrowe i smaczne.

Biszkopty, którym zima sprzyja.

W przedwojennym przepisie występują pod nazwą "keksy". To mylące. Rzecz jest o powszechnie znanych ciastkach - biszkoptach i o tym, jak zrobić je samemu.

Na dodatek. Kluski.

Rzecz wymyślona naprędce po to, by pozbyć się z lodówki mizernie małej resztki żółtego sera.

Dorsz. Palone masło. Takie ciasto.

Jak przygotować palone masło i w jakim celu.

Lody z mleczną czekoladą.

Przepis z użyciem przystawki do lodów. Gdy przystawki brak, to nic. Gdy Czytelnik takiej nie ma, to przecież lody sobie w sklepie kupi.

Auflauf z morelami. Władysław i cielęcina.

Auflaf czyli zapiekanka. Zanim spolszczono nazwę, tak rzecz w Polsce nazywano. Deser. Udaje się należycie tylko z morelami. Owoce - czy będą świeże, czy z puszki - muszą być morelami. Brzoskwinie się nie nadają, są zbyt miękkie.

Noc w Lizbonie. Rosół utracony.

Udając się do Lizbony rozsądnie jest posiadać własnoręcznie zrobione kanapki. Podróżnik powinien zachować ostrożność, by nie zostać niezamierzenie otrutym.

Wszystko można, tylko po co?

Panują rozmaite drobnomieszczańskie mody, ale i one miną. Już nie mogę się doczekać.

Pączki z ryżowej mączki.

Kto się pszenicą brzydzi, niechże sobie usmaży. Też będzie miał tłusty czwartek. Mnie gluten nie przeszkadza. Nie dotknęła mnie celiakia. Bezglutenowy owczy pęd to moda, której nie przyjmuję. Przepis podaję jako ciekawostkę.

Jaja cztery i dwa sery. Pizza.

Udana pizza: wierzch ma obowiązek trzymać się spodu a spód po pokrojeniu nie uginać. Tylko tyle.

Lody z bananami.

Przystawka do kręcenia lodów - dodatkowe wyposażenie miksera. Z jej pomocą powstały lody z bananami, Kto zatem przystawki nie ma, Ten czasu nie traci i dalej nie czyta.

Diabeł. Hejter. Długa łyżka.

Nic nie usprawiedliwia donosicielstwa, bo jeśli donos stanie się zwyczajem, gdy wejdzie w krew, wielu ludzi niezasłużenie spotka krzywda.