Ryż z jabłkami jak tort z czekoladą.

Dietetycznym pustym hasłom o cudownych zaletach kaszy, zdecydowane NIE!.

Karkówka Chudego Literata

Gdy minęła noc długa a bal był udany, obiad dnia następnego musi sprostać szczególnym wymaganiom: szybko, smacznie, bezpretensjonalnie. Wieprzowina - od bólu głowy najlepsza.

Bardzo łatwe. Pierogi z truskawkami.

Nie wymagają tradycyjnego sklejania. Pierogi dla początkujących.

Śledź w śmietanie. Bułka z masłem.

Oto śledź. Po prostu, śledź.

Babka. Dobra babka, po prostu.

Po pierwsze - ładna, biała, z rumieńcem. Po drugie - szybka i bezpretensjonalna. Po trzecie - dobrze smakuje. Tyle wystarczy? Nie, nie wystarczy. Przepis jest sposobem na wykorzystanie białek kurzych jaj. Kto czasami piecze ciasta, wie, w czym rzecz.

Naleśniki z wiśniami.

Smażenie naleśników jest bardzo proste. Opowiem o niezawodnym cieście i najłatwiejszym sposobie odwracania. Kto się boi, niech przestanie, niech smaży - naleśnik w kuchni jest skarbem - jak dżoker pośród talii kart.

Małże. Hipokryta gotuje zupę.

Autorka nie jest zdolna do własnoręcznego uśmiercania zwierząt, małże jednak gotuje. Jak to możliwe?

Gruszki.Czekolada. Biszkopt.

Życzenie Czytelnika jest dla mnie rozkazem. Zosia chce otrzymać przepis szybki. Proszę bardzo, oto on: deser prawie natychmiastowy tak w przygotowaniu, jak i znikaniu ze stołu. Drogi Czytelniku, Zosi raczej nie zależy na przepisie, ona chce autorkę sprawdzić. Tak czy inaczej, służę uprzejmie, Zosiu. Polecam się łaskawej pamięci.

Kukułcze Gniazda. Indyk pod auszpikiem.

Auszpik? To galareta po prostu. Indyk w galarecie?Przystawka w stylu vintage. Wykazujemy się kulinarnie przed teściową.

Kunszt. Mistrzostwo. Przekładaniec.

Czy ciasto drożdżowe może być wybitne? Tak, jeśli poświęci się jego wykonaniu czas i uwagę. Z góry gratuluję cukierniczego sukcesu. Szacunek Mistrzom, miłej zabawy!

Jak zrobić super szpinak.

Nie znoszących smaku szpinaku spotkałam w życiu stanowczo zbyt wielu. Wszystkich przekonałam, że szpinak jest rzeczą znakomitą. Nie ukrywam, że wygrałam liczne zakłady o to właśnie - o zmianę ich nienawiści w uwielbienie. Czy to moja zasługa? Nie, to wina innych kucharzy, którzy nie znają stosownych przepisów, do wymądrzania się są za to pierwsi. Nie to co ja, skromna krawcowa.

Monty Python. Pulpety z łososia.

Komiczna kreatywność, niezastąpiona w kinematografii, komu potrzebna jest w kuchni? Nie wiem, ale łosoś dobry a i przepis dobry - łatwy oraz szybki.

Ruski pieróg. Krokietów nie będzie.

Rumiany i spektakularny, nie to, co krokiet - jego każdy widział i wszyscy go znają a pieroga nie. I o to chodzi.

Ciastka owsiane.

Czy owies jest zdrowy? Tak. Dlaczego? Ponieważ jest smaczny, choć znam osobiście pewnego konia, który owies uwielbia, będąc nań uczulonym i gdy zje - choruje.

Forszmak. Duszone dobro narodowe.

Przed wojną uznawany za przystawkę. Kotlety podane w formie przystawki niespecjalnie korespondują z moim gustem, lecz jeśli Czytelnik tak sobie zażyczy, może spożywać forszmak na pierwsze nawet śniadanie a ewentualnym recenzentom nic do tego.

Polskie jabłka. Maślany placek.

Polacy, jedzmy polskie jabłka, jedzmy ile wlezie. Pokażemy Rosjanom jacy jesteśmy mocni, zjemy jabłka wszystkie. Na nic zda się rosyjski złośliwy zakaz importu, nie zmarnujemy dobra narodowego a i polscy sadownicy zarobią. Komu od tego wątroba odpadnie, ten bohater. Kto przytyje, temu w nagrodę zmarszczki się spłycą, bo to kłamstwo, że jabłka nie tuczą. Paśmy się, paśmy, lecz za Ojczyznę!

Zupa. Pieczarkowa. Kuchnia minionego systemu.

Czasy PRL-u. Czasy pustych sklepów i wypchanych po brzegi lodówek. W moim rodzinnym domu lodówki były dwie, bo w jednej by się nie zmieściło. Taka to bieda miniona. Jeszcze zamrażarka, lecz w niej trzymano tylko futro ze srebrnych lisów, od moli, żeby nie żarły. Nędza.

Kulinarne brednie.

O dystansie i nieuleganiu autorytetom. O farmazonach publicznie głoszonych i powszechnie słuchanych.