Pstrąg. Jak rybkę tę usmażyć?

Smażenie pstrąga - gdy ktoś za nas pstrąga złowi, później sprawi a jeszcze jeśli uczyni zeń filet - to druga, najłatwiejsza rzecz na świecie.

Paella. Hiszpańskie jadło.

Ogień. Są rzeczy, które udają się tylko na ogniu.

Owoce leśne, kandyzowane migdały.

Bardzo podobny wypiek znany jest powszechnie, od kilkudziesięciu lat pod inną nazwą, tak głupią i niemile się kojarzącą, że lepiej dla niego, by nie nazywał się wcale.

Jak ugotować bób? Sałatka z boczkiem i liczną porzeczką.

Jak bób ugotować każdy wie, lecz czy aby na pewno?

Winogronowe kiszone liście. Dolmades. To ma sens.

Lubisz gołąbki? Jeśli tak, przeczytaj. Nie pożałujesz.

Kotlety. Panierka z boczku i warzyw.

Kulinaria, włoska sztuka. Włosi piszą o niej książki już od Średniowiecza. Mają o czym pisać.

Jabłka w kremie. Wypiek bezpretensjonalny.

Łatwo, efektownie i bez ryzyka porażki. Jabłka w kremie są dla tych cukierników, którzy unikają w swych dziełach stylistycznych wygibasów. Dla eleganckich.

Słone serowe precelki.

Biały ser. W tym zastosowaniu relikt minionego systemu. W długich latach PRL-u był on niezwykle tani w porównaniu z serem żółtym. Precelki te serowe wygląd mają ambitny, lecz robi się je bardzo łatwo. W tym rzecz.

Gołąbki w liściach botwiny. W sam raz na lato, w cytrynowym sosie.

Smaczniejsze niż gołąbki w winogronowych liściach. Znakomita przystawka podawana na zimno i doskonały grecki sos - już nawet on sam wart jest łaskawej uwagi Czytelnika.

Pizza fritta. Jak mieć prawdziwą pizzę z domowego piekarnika.

Smażone ciasto. To nie żaden eksperyment ani nowomodny wymysł, lecz włoska tradycja. Sposób bardzo praktyczny i jeżeli mogłabym Czytelnikowi polecić tylko jedną, jedyną rzecz, byłaby to właśnie pizza fritta.

Karkówka w mistrzowskim sosie. Lepszego przepisu nie znam.

Do czego nadaje się coca cola? Wyłącznie do tego. Można z niej zrobić wybitny pieczeniowy sos. Naprawdę.

Czekolada i cytryna. Babka Jasi.

"Babka Jasi". Dlaczego akurat Jasi, nie wiem. Przepis otrzymałam od swej obecnej nauczycielki - nawet teraz uczęszczam do szkoły i nie jest to uniwersytet trzeciego wieku - i takim właśnie był opatrzony tytułem. Nieznana Jasia zatem zaprasza a skromna Srebrna Patelnia Jasi w tym wtóruje.

Chrupiąca prażona cebulka. dodatek genialny.

Dlaczego "cebulka" a nie cebula? Wiadomo, nie lubię infantylizmów. Rzecz jednak w tym, że o szalotce mowa a ona choć cebulą jest, to jednak małej postury.

Sos Ravigote. Dodatek do mięs. Na ciepło.

Przypomina sos tatarski, lecz tym się od niego różni, że nie zawiera majonezu. Nie oznacza to wcale, że brak w nim żółtek. Żółtka owszem są, ale ugotowane na twardo. Czy ta odmiana ma sens? Tak, w przeciwieństwie do majonezu sos Ravigote doskonale nadaje się jako dodatek do dań gorących.

Serowe paszteciki. Szybko, łatwo, bez trudu.

Oto znowu paszteciki, proszę bardzo, do usług. Ciasto francuskie z nadzieniem serowym. Szybkie tak, że aż najszybsze, lecz czy aby smaczne? No cóż, wstydu nie ma.

Śledzie z bitą śmietaną. Auszpikowy tort prababki.

Wino, śledzie i śmietana. Szlachta lubiła się zabawić. Również w kuchni, choć tam jednak nie osobiście. Kuchnię oddawano w ręce służby.

Cielęcina zrobiona jak trzeba. W borowikowym sosie.

Mrożone borowiki. Rzecz dostępna o każdej porze roku. Mrożonym grzybom niczego nie brakuje a i cielęcina nie musi być mdła. Nie dość, że nie musi, to jeszcze nie powinna.

Kaszanka, kozi ser, marynowana cebula. Przystawka na ciepło.

Dobra kaszanka, czyli jaka? Nietłusta. Tłusta bywa przeważnie, gdy pochodzi z domowego przerobu. Najlepiej, gdy zaufa się uznanym producentom wędlin i kupi firmowaną przez nich rzecz tam, gdzie zwykle kupuje się rzeczy - w sklepie.